chlapowo1

Opis

Warunki do latania zdarzają się tutaj tylko kilkanaście razy w roku. A szkoda, bo miejsce jest przepiękne. Rozlegla łąka do startów i ćwiczeń w Chłapowie pomieści wszystkich chętnych wraz osobami towarzyszącymi i gapiami

(w sezonie jest ich sporo). Szeroki obszar noszenia ułatwiający wymijanie, pozwalający na uzyskanie przewyższenia do 200 m. Dla niewprawnych dużo miejsca na plaży do lądowania. Klif ciągnie sie na długości około 7 kilometrów i pozwala dolecieć z Chłapowa do Jastrzębiej Góry i z powrotem. Widok rozciagający sie ponad przylądkiem Rozewie należy do tych, których nie zapomina się do końca życia.
Klif chłapowski należy do parku krajobrazowego, nie łaźcie więc po zboczu pod groźbą mandatu i przepędzenia glajciarzy z tego pięknego miejsca. Do wejścia z plaży na górę służą wygodne drewniane schody, ale nie wiadomo czy akurat istnieją bo co jakiś czas są niszczone przez sztorm. Wówczas wejście na polanę na szczycie klifu jest możliwe po betonowych schodach (dosyć daleko od startowiska), ewentualnie trzeba wchodzić w miejscu, w którym klif się obniża (po zejściu ze wschodniego końca polany).

mechelinki3

Opis

Warunki do latania zdarzają się tutaj tylko kilkanaście razy w roku. Z powietrza roztacza się niezapomniany widok na półwysep helski i zatokę pucką. Wieczorem widać błyskające latarnie morskie w Rozewiu, Jastarni i Helu. W stronę Gdyni widać betonową konstrukcję na wodzie - to pozostałości toredowni.
Klif ciągnie się od Mechelinek, przez Babie Doły, aż do portu Oksywie w Gdyni, razem jakieś 7 km. Stok klifu jest trochę pofalowany i nie zawsze da sie przeskoczyć z Mechelinek na Babie Doły, a z Babich Dołów na Oksywie. Generalnie im bliżej Gdyni tym bardziej wschodni kierunek. Startowisko jest niewielkie ale bardzo łatwe, gorzej z lądowiskiem. Lądować można albo w miejscu startu, ale nie jest to takie proste, albo na plaży w Mechelinkach, ale są tam przeszkadzajki typu drzewa lub kutry, a potem czeka nas spacerek z powrotem.

orlowo2

Klif dzieli się na dwie części, górną i dolną, przedzielone rzeczką Kaczą i molem.

 

Opis - Startowisko Dolne

Startujemy z niewielkiego wzniesienia tuż przy bulwarze, na tyłach teatru na plaży, obok willi Prokomu. Należy przelecieć metr nad bulwarem, potem metr nad płotem i zabrać się na żagiel albo na ścianie teatru po lewej, albo lepiej na krzakach po prawej. Uwaga bo ściana teatru i barierki są bardzo twarde. Po kilku halsach nad krzakami i nabraniu pewnej wysokości należy polecieć dalej na prawo, na właściwą część klifu. Latanie nad krzakami należy ograniczyć do minimum, aby umożliwić start innym. Wbrew pozorom latanie tutaj wymaga sporych umiejętności, ponieważ trzeba się bardzo prezycyjnie przytulić do krzaków, zdarza się delikatne przycieranie uprzężą o gałęzie.

Za Kolibkami klif się stopniowo obniża. Przy sprzyjających warunkach jest możliwe dolecenie do Sopotu, jest też znane kilka przypadków powrotu ale nie liczyłbym na to. Przy równie sprzyjających warunkach jest możliwe przeskoczenie na duży klif po drugiej stronie mola.

babiedoly2

Opis

Warunki do latania zdarzają się tutaj tylko kilkanaście razy w roku. Z powietrza roztacza się niezapomniany widok na półwysep helski i zatokę pucką. Wieczorem widać błyskające latarnie morskie w Rozewiu, Jastarni i Helu. Naprzeciwko startu widać betonową konstrukcję na wodzie - to pozostałości toredowni. W stronę Gdyni widać kolejną torpedownię - budynek na wodzie połączony z lądem mostem.
Klif ciągnie się od Mechelinek, przez Babie Doły, aż do portu Oksywie w Gdyni, razem jakieś 7 km. Stok klifu jest trochę pofalowany i nie zawsze da sie przeskoczyć z Mechelinek na Babie Doły, a z Babich Dołów na Oksywie. Generalnie im bliżej Gdyni tym bardziej wschodni kierunek.
Startowisko jest niewielkie ale łatwe. Nieco stresujące dla tych co są tam pierwszy raz, bo startuje się prosto na ścianę drzew, ale bez żadnych problemów przechodzi się nad nimi. Mogą być trudności z postawieniem skrzydła przy odchyłce ze wschodu, bo wtedy tworzy się rotor od drzew. Lądowisko jest gigantyczne i nawet w sezonie znajdzie się miejsce. Naprzeciwko torpedowni są w lesie betonowe schody, którymi można się wygodnie dostać na górę.

borsk1

Opis

Miejscowość wypoczynkowa położona nad jeziorem Wdzydze ok. 80 km od Gdyni. Powodem dla którego tak nas interesuje jest betonowy pas startowy nieużywanego lotniska wojskowego. Teren ten obecnie dzierżawimy co pozwala na regularne latanie. Ponad 2 kilometry równej nawierzchni pasa umożliwia bezpieczne wykonywanie lotów holowanych za samochodem. Wysokości osiągane w tej technice (typowo 500 - 700 metrów) pozwalają na nawiązanie kontaktu z wznoszącymi prądami termicznymi i wykonywanie dalekich przelotów.
Bliskość jeziora skutkuje dużym kontrastem termicznym i umożliwia bezproblemowe załapanie się do góry po holu. Duża ilość miejscowości i dróg dookoła ułatwia powrót z przelotu, za wyjątkiem Borów Tucholskich na południe od lotniska. Wyciągarkowi mieszkają na miejscu i holują jeśli tylko ktoś się pojawi.